wszystko co dobre szybko się kończy...........................
właśnie dzień przed podpisaniem umowy kredytowej mąż stracił pracę :( i w najbliższym czasie nasze plany odchodzą na plan dalszy!
no cóż, pocieszam się, ze moze tak musiało być????????????????????
totalna porażka:(
kredycik przyznany, jeszcze tylko dopełnienie formalności i oby do wiosny:)mam nadzieję, ze mrozy odpuszczą i niebawem zacznie się już coś dziać:)
nareszcie odebraliśmy pozwolenie na budowę, co prawda jeszcze nieprawomocne, ale najważniejsze, że już jest:) wnioski o kredyt złożone, aby tylko pomyślnie...
no i oby do wiosny:)
doczekaliśmy się wreszcie tego upragnionego projektu, jeszcze tylko delikatna kosmetyka i w przyszłym tygodniu składamy wniosek o pozwolenie na budowę.
wszystkie dokumenty do pozwolenia na budowę załatwione już od miesiąca, a projektu jak nie było, tak nadal nie ma.:) myślę, że już niebawem nastąpi ta wyczekiwana od miesięcy chwila i zobaczę wreszcie to, co spędza mi sen z powiek:)
nieustannie papierologia........................
może pod koniec przyszłego miesiąca uda się nam złożyć kompletną dokumentację do uzyskania POZWOLENIA NA BUDOWĘ...
Moje pozytywne i optymistyczne nastawienie do całej tej papierologii zaczyna mnie powoli irytować, bo Szanowny Pan geodeta ewidentnie leci sobie w kulki, co opóźnia dalszy przebieg spraw niezałatwionych:)
w trakcie oczekiwania na decyzję o warunkach zabudowy
Pobieranie komentarzy
Ukryj komentarze
dzięki dziewczyny, pocieszam się, że pozwolenie ważne jest 3 lata, także do tego czasu zawsze się coś zrobi:)
Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że to tylko przejściowe problemy i że praca szybko się znajdzie i będziecie mogli ruszyć z budową.
pocieszcie sie tym ze nie wpakowaliscie sie w kredyt !!Ja po podpisaniu umowy straciłam prace a kredyt do splaty został!!!! Przykro mi z powodu pracy i mam nadzieje ze sie szybko znajdzie ..bo ja nadal nie mama dlugi na boki rosna:((glowa do gory