Oj długo mnie nie było ale wiele zmian zaszło doszedł nam nowy członek rodziny o imieniu Patrycja na dzien dzisiejszy ma 6 miesięcy. Juz myślałam że nie uda nam się w tym roku nic zrobić na budowie ale zycie okazało sie łaskawsze. I tym sposobem mamy parter. Teraz zastanawiamy sie czy robić skosy jak to sie mówi "lane czyli skosy betonowe czy może normalny dach.
Klatka schodowa

Wejście do domku

Moja mała kuchnia

Salon

Mały pokój






Pustaki zostały zakupione na cały dom w sobote mąż pościnał trochę drzew które w przyszłości ma być naszym dachem. Teraz zostało dokończenie drenażu i zasypanie jednej ściany piwnic:)


Mamy dylemat z czego budować resztę domku. Prosiła bym o porady czy wybrać zwykłego Leiera maxa czy może Porotherm? Póki co na dobre sie rozpadało.
Nareszcie koparka zabrała sie do pracy i tak tyły domku nabrały kształtu. Walczyłam o kawałek równego terenu za domkiem a nie tylko górki i pagórki. I wkońcu doczekałam się



Witam wszystkich po dłuuugiej przerwie. Na budowie narazie cisza i spokój ale pomału zabieramy sie do jakij kolwiek pracy. Na dzisiejszy rok zaplanowane jest izolacja ścian piwnic które będą zasypane po jednej stronie no i oczywiście drenaże.

Zwały ziemi czekają na wyrównanie terenu pod balkonem




Teraz prace stanęły w miejscu, więc żeby się zupełnie nie rozleniwić mogliśmy rozszalować boki i połowę schodów. Nadzchodzi jesienna aura, więc cały czas pogoda fiksuje raz pada deszcz a za chwilę świeci słonce. Teraz nie mogę się doczekać jak pozbędziemy się jeszcze stępli z piwnic a planowane jest to pod koniec września.
Teraz tak sobie myślę, że jeszcze tyle przed nami ale jak już " wyszliśmy z ziemi " to reszta to pikuś:)))) ( Pomijając dach ).
Za to pod schodami okazało się że mam dość sporo miejsca i z tego jestem bardzo zadowolona. Mąż tam widzi schowek na wino które sam pewnie będzie robił



Od wczoraj podlewamy cały czas strop. Wszytko by było dobrze gdyby nie to, że wąż się zepsuł i trzeba wiaderkami nosic póki co, bo mąż po pracy zakupi, ale teraz jeszcze śmigam z wiadrami a beton potrzebuje i jak na złość słońce cały czas dopieka a jak wylewaliśmy płytę to nawet rozpadało się.






Ku mojemu zdziwieniu wczorajj zalaliśmy strop Huuuuuurrrrraaaaa:) A dlaczego " zdziwieniu"? Ponieważ jeszcze rano majster mówił że raczej zamawiać beton na jutro, ale po południu zmienił zdanie i tak zakończyliśmy pierwszy etap. Na zakończenie majster zainstalował oczywiście wiechę. Teraz tylko jeszcze trzeba wypić tzw. zieloną. Tak to u nas jest.








Pobieranie komentarzy