Projekt użytkownika
GL 41 FInezja zobacz kto buduje wg tego projektu
Etapy

Profil użytkownika Agnieszka & Mariusz

SIERPIEŃ 2010

Dach

dzień budowy: 265

Wypadałoby napisać, że znowu kolejny etap za nami – czyli po zadaszonej w czerwcu piwnicy i zadaszonych w lipcu parterze kolej na zadaszenie piętra, a co za tym idzie całego domu. Tak też zresztą było zapowiedziane w poprzednim wpisie, dlatego kilka osób już nawet pytało o postępy budowlane, co było bardzo miłe:) A jeżeli chodzi o terminy to 20 lipca mieli wejść górale i dom miał być już dawno zamknięty… Jednakże nastąpiły różne opóźnienia – tu brakowało dachówki, tam górale mieli święto, a siam jeszcze co innego… I tym sposobem dopiero teraz jest kończony dach.
Ale może po kolei, bo sporo się jednak przez ten długi czas działo;) Oczywiście najpierw tradycyjnie, cegła, po cegle, czy raczej pustak po pustaku zaczęły powstawać ściany piętra.

Następnie obłożono je dechami i kolejny raz przyjechała wielka betoniarka i je zalała. Przy okazji mogliśmy już sobie pomierzyć, jaką wysokość będzie miała u nas ścianka kolankowa i rozwiaż wątpliwości, co do tego, czy zmieszczą się tam szafki – powinny;)

Gdy już tak mniej więcej ściany były gotowe, wtedy zostało przywiezione duuużo drewna – czyli więźba.

 I następnie to drewno zaczęto przenosić na nasz dach – można powiedzieć, że takie większe klocki lego troszkę ;) Wszystko było odpowiednio ponacinanie, wystarczyło złożyć ze sobą dwa odpowiednie kawałki, stuknąć raz młotkiem i tak to szło:) Także na efekt nie trzeba było długo czekać, po kilku dniach więźba była gotowa.

Równocześnie ujawnił się nasz wymarzony stryszek – belki, które wg projektu miały biec przez jego środek udało się dać niżej i dzięki temu cała powierzchnia nadaje się do użytku. Oto on:

 Po tych wszystkich pracach domek zaczął prezentować się naprawdę okazale:)

Taki był stan na przełom lipca/sierpnia. A potem wystąpiły różne powody, które miały wpływ na spowolnienie tempa pracy.
Trzeba było wyciągnąć kominy i obłożyć je klinkierem.
Trzeba było również domurować brakujące części ścian – na przykład piękny łuk nad balkonem.
No i trzeba było w końcu zacząć kłaść tą dachówkę. Troszkę to trwało, ale aktualnie dom już jest prawie w całości zadaszony:) Mają zostać zamontowane jeszcze okna dachowe. W międzyczasie zamówiliśmy również pozostałe okna. Nie obyło się bez burzliwej dyskusji na temat rolet..;) Zdecydowaliśmy również ostatecznie, że w garażu okna zgodnie z projektem będą posiadały łuki.
W przerwie kładzenia dachówki zostały domurowane również ścianki działowe w środku – także następny raz zademonstrujemy „nasze pokoje” ;)


Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Ukryj komentarze

  • weri weri

    No pieknie,pieknie ale gdzie zdjęcia z dachówką ,czekam zniecierpliwoscią,pozdrawiam finezyjnie :)