Dawno nie pisałam bo niestety dopadły nas straszne problemy...a mianowicie....Wykonawca źle położył dach....
Teraz to proszę was o pomoc...bo staneliśmy w martwym punkcie....
Może opisze jak wygląda sytuacja i jak macie jakieś doświadczenie to dajcie znać:
Do tej pory wszystko szło dobrze...jak widać na załączonych zdjęciach nie było do czego się przyczepić...teraz niestety - na etapie dachu - zaczęły się problemy....
Wykonawca skończył pokrycie dachu i stwierdził, że wszystko jest wykonane dobrze...niestety na pierwszy rzut oka widać, że dachówka odstaje, że są krzywo położone gąsiory, odkleja się taśma pod gąsiorami...po tak widocznych błędach przyjrzeliśmy się dachowi dokładniej...okazało się, że wykonawca dopuścił sie również innych błędów, takich jak: nieprawidlowo naciągnieta membrana, przedziurawiona membrana i zaklejona taśmą (śmiechu warte), drewno nieoczyszczone z kory, nie przymocowane dachówki krańcowe, brak dachówek krańcowych w kilku miejscach, źle zamontowany wyłaz dachowy, na dachu pozostawili połamane i wyszczerbione dachówki (nie mówiąc już o tym, że tyle dachówek połamali, ze kierownik budowy az sie za głowe złapał), źle zamontowane rynny, brak spadków, krzywo postawiony komi - nie stoi prostopadle do kalenicy, a jego dolna czesc jest przesunieta w sosunku do górnej o parę cm, źle przycięta i wykonana podbitka...no i nie mówiąc o tym że wogóle źle ponacinali belki koszowe i krokfiowe....
Teraz wykonawca uważa, że wszystko jest zrobione dobrze i nie chce się podjąć poprawek....już wysłaliśmy do niego pismo z żądaniem naprawienia szkody, ale on nadal nie chce sie tego podjąć....ściągneliśmy już na budowe dwóch niezależnych dekarzy z czego jeden wogóle nie chciał się podjąć porawek, drugi natomiast powiedział ze moze to poprawić ale koszt tych poprawek znacznie przewyższa koszt wynagrodzenia za ostatni etap który powinniśmy zapłacić wykonawcy (póki co nie zapłaciliśmy gdyż ten etap nie został odebrany)....kierownik budowy powiedział ze nie odbierze takiego dachu....
Proszę Was o wszelki wskazówki...co powinnismy teraz zrobić....a i moze znacie rzeczoznawcę budowlanego, który mógłby wycenisz szkody, gdyż chyba to bedzie nam potrzebne do sądu...
Jak zrobie zdjęcia to dodam, ku przestrodze....
Pobieranie komentarzy