Dziś była akcja koszenie na działce, pomimo, że padał chwilami deszcz. Pożyczyliśmy kosę stihla i mąż kosił jak burza- w szoku byłam. To była trzecia kosa, jaką kosił i śmiało można powiedzieć, że od kosy i żyłki dużo zależy... Gdybym teraz miała kupować wolałabym dołożyć do porządnej kosy.
A nasza niestety nadal w serwisie :-/ Nie wiadomo ile jeszcze, bo nie przysyłają im części.
W kwestii projektu to myślę intensywnie nad kominem na paliwo stałe. Musi się zmieścić na miejscu obecnego bo nad kotłownią chcemy łazienkę i mamy zaplanowaną wannę przy kominie. Inaczej łazienka zrobi się nieustawna
:-(
W sumie mam nadzieję, że kierownik budowy coś wymyśli, bo jak nie to nie wiem ;-(
Sąsiedzi podsyłają nam następną firmę budowlaną. Musimy wziąć numer. W sumie na razie mamy w planie 3 firmy. Jedna od ojca i dwie od sąsiadów ( w tym jedna z polecenia naszego kierownika budowy), jutro dajemy projekt jednej z nich.
Zobaczymy




Pobieranie komentarzy