Witam,
Długo nie pisałem a już jest o czym. Więc ekspresowa relacja.
12 marzec 2011 - już w miarę ciepło więc skręcam rurki i wyprowadzam wodę od licznika pod pokrywę studzienki. No i pierwszy raz umyłem samochód na działce :)
17 marzec 2011 - dostawa pierwszej partii stempli na strop takich o długości 3m
22 marzec 2011 - zakup drugiej partii stempli - łącznie tego jest 200 szt. Jeszcze tego zamego dnia kupiłem deski szalunkowe 25mm grubości - tylko 1m3.
23 marzec 2011 - na działce zawitał geodeta. Dwie godziny pracy i miejsce gdzie będzie stał dom wskazane.
24 marzec 2011 - musiałem urwać się z pracy aby wytyczyć linię do kopania fundamentów.
25 marzec 2011 - o 6 rano jestem na działce i dalej mierzę miejsce kopania ław. Przyjeżdża koparka i w niecałe dwie godzinki załatwia sprawę kopania ław. Zaczęło padać a mi pozostało tylko lekko wyrównać łopatą (rąk nie czuję). W południe zjechała na budowę płyta MFP o grubości 22mm - 40 arkuszy. W sobotę planowałem powoli zacząć szalować ławy a dzwoni mój tato, że będzie z silniejszą brygadą niż się spodziewam więc mam zorganizować pręty na zbrojenie. Czasu na zakupy co nie miara zwłaszcza, że to piątek i do tego popołudnie, ale udało się.
26 marzec 2011 - Rano przed 6 jestem na placu budowy. Jeszcze trochę wyrównuję wykop pod ławy bo na oko jest krzywo :) Godzina 7 i już mam na działce mojego tatę, brata oraz majstra i pomocnika. Nie zdążyliśmy się nawet kawy napić a już przyjechała stal na zbrojnie. Tempo chyba było dobre gdyż udało się zaszalować ławy pod cały dom, skręcić zbrojenie oraz postawić domek na narzędzia :) Pozostało tylko przygotować pręty gwintowane i skręcić szalunki żeby nie rozjechały się podczas lania betonu. Tego dnia pogoda dopisała.
27 marzec 2011 - Skontrolować efekty pracy przyjechały Inwestroki - moja żona oraz córka ;)
Efekty pracy jak na załączonych obrazkach








Pobieranie komentarzy