Szukamy kredytu na budowe. Jest to trudniejsze niż na działkę... ale co tam
Jestem pełna negatywnych emocji, że nie uda nam się zbudować tego domu za 260 tyś z kredytu na 230 tyś.
Przez to, że banki chcą, aby robić wszystko z kredytu. Przecież nie od razu Rzym zbudowano.
Jestem zrezygnowana.
Chłopaki z drugiej firmy nas olali, nie możemy nawet projektu odzyskać... wrrr
Sama już nie wiem. Może lepiej dać sobie spokój z kredytem i budować parę lat?
W bankach u nas przeliczają 2300 zł za m2 średnio. Masakra jakaś.
Pierwszy raz w ratach zobaczyłam plusy kredytu w euro. Trzeba się umówić na następną rozmowę, żeby dowiedzieć się więcej bo 1,5 godziny to mało.
Aż wypiłam piwo z rozpaczy.
Dziwnie liczą zdolność kredytową... bardzo dziwnie... W sumie nasza średnia z 6 miesięcy to można sobie... no właśnie. ehhh




Pobieranie komentarzy