No i mija powoli kolejny miesiąc na budowie, a wraz z nim dość spore zmiany… Pod koniec maja, tak jak już pisaliśmy były gotowe ściany piwnic, także przez cały czas urządzamy sobie po nich spacery – codzienną tradycją jest sprawdzanie, czy coś się w nich nie zmieniło;)

Następnie ściany piwnic pomalowano czymś a’la smoła, ocieplono styropianem oraz owinięto jeszcze jakimś materiałem. Po tych wszystkich zabiegach można było chyba uznać, że ściany piwnic są dobrze zabezpieczone, gdyż je przysypano ziemią. Zniknęły góry piachu, które były wokół domu, teren się trochę wyrównał. Choć , jak już teraz widzimy, te piwnice sporo wystają z ziemi – co oznacza, że „troszkę” będziemy musieli jej dowieźć”.

Dalszym etapem było przygotowanie to położenia/wylania stropu. Najpierw pojawiły się na placu budowy materiały służące ku temu…

… a następnie przystąpiono do akcji. W międzyczasie wyniknął mały problem z naszymi schodami do piwnicy – wprowadzaliśmy w projekcie zmianę, by schody nie prowadziły przez garaż – w związku z tym, trzeba je było wydłużyć w piwnicy oraz przesunąć drzwi do jednego z pomieszczeń. Niestety nasz architekt nie odnotował tego faktu w projekcie… Także było trochę kucia, na całe szczęście nie wiele, gdyż zorientowaliśmy się w miarę szybko. I schody będziemy mieć zakręcone przy garażu w wyniku tych działań:)

W sobotę 19 czerwca przyjechały na budowę dwie spore ciężarówki i wylano nam strop:) Czytaj naciaprano betonem (13 m3 betonu, jak zasłyszeliśmy;), a następnie to wygładzano.

Tym samym można rzecz, że zakończył się kolejny etap na budowie:)
Aktualnie robota już wre dalej, ale o tym następny raz;) Ze spraw istotnych jeszcze – otrzymaliśmy już ważną przesyłkę – wygrany bon do Castoramy :D





Pobieranie komentarzy