Wszystko się zaczęło 29 lipca 2009roku o godzinie 7.20 (ku uciesze mojej była to środa - a ja jestem troszkę przesądna) przyjechał najpierw geodeta na działkę

następna była koparka wraz z ekipą budowlaną, z kierownikiem naszej budowy na czele...no i oczywiścieście sam inwestor ;)

Dołek nie był za głęboki, woda na naszej działce niestety jest wysoka - stąd nie mamy podpiwniczenia...

koparka pracowała 6 godzin, następnie przyjechała betoniarka i oto efekty...

zalany chudziak :)
Do soboty zrobili sporo ;)

to efekt 4 dni pracy.... nieźli są, prawda??
później wcale nie zwalnial, 6 dnia pracy na budowie efekt był imponujący :)

Ale to dopiero początek :)





Pobieranie komentarzy