Hurrra! Wreszcie trochę rur w chałupie. Co prawda mój hydraulik strasznie się guzdrze, ale co chwila powiada: "będziesz zadowolona". Czekam więc cierpiliwie na efekt końcowy. A to wynik trzydniowej pracy:

Łazienka na dole

Stelaż pod kibelek

Łazieneczka na poddaszu

Miejsce na umywalkę

Ciepła, zimna i pod zmywarkę w kuchni.

I pion. Myslałam, że będzie bardziej schowany w ścianie, ale hydraulik mówi, że się zabuduje, a przynajmniej mury nie będą przemarzać.





Pobieranie komentarzy