W zeszłą sobotę, (tak tak w ramach nadrobienia zaległości) nasz P. Kaziu zmienił oblicze naszej klatki schodowej, kladząc na całej "połaci" tzw baranka w kolorze popielato-grafitowym...Kolor wyszedł z pomyłki pana od mieszalnika farb, gdyz z palety kolorów wybraliśmy inny oddcień farby, ale może to i dobrze. Pomieszczenie nie ma okien i w ciemniejszej tonacji było by za ciemno i za smutno... Zdjęcia nie oddają tego efektu, jednak w rzeczywistości ściana wygląda rewelacyjnie.. Jeszcze tylko ...schody, oświetlenie, drzwi pokojowe, listwy porzyścienne, panele, kontakty, wykończenie włazu na strych.. i pewnie paru innych drobiazgów o których w tej chwili nie pamietam, albo jeszcze nie wiem:( i klatka skończona:):)




Tutaj zbliżenie tej ściany

No i z racji ostatnich dziwnych anomalii pogodowych coraz częsciej przepalamy w ...

ps. sorki za jakość zdjęć, ale ostatnio mam tylko czas wieczorową porą a wtedy przy tak lichym oświetleniu brak perwekcyjnego zdjęcia...





Pobieranie komentarzy