Swięta i po świętach nie ma co chodowac brzuszka-trzeba korzystac z pogody "wiosennej" i ruszyc tyłek do roboty
.Na rozruch poszła szafka w łazience na dole-kabina czeka-

Ale jak widac pogoda "dopisuje" uśpiliśmy płytki na korytarzu i w kuchni

przy okazji siadły tez parapety w kuchni,a reszta doczekała sie pierwszego malowania

Dzisiaj znowu zaczyna sypac ostro i jest mrożno-czyżby znów laba
.





Pobieranie komentarzy