No i kolejny ważny etap zakończony – a mianowicie został wylany strop nad parterem. W dwa tygodnie dom przeistoczył się z poziomu zalany strop nad piwnicą do poziomu zalanego stropu nad parterem:)

Ale, że nie od razu Karków zbudowano, także również i to miało swój przebieg. Mogliśmy znowu dzień po dniu obserwować najpierw jak powstają ściany zewnętrzne budynku… (a przy okazji obserwować piękny zachód słońa;)

… a później również jak pojawiają się ściany w środku. Na zdjęciu widoczna brama garażu – każdy zajmuje już swoje stanowisko ;) oraz nasz duży pokój czyli salooon :D

Żeby ułatwić nam wejście na poddasze pojawiły się też schody – najpierw w wersji prototypowej, ale z upływem dni coraz bardziej zaczynały przypominać schody właściwe. W chwili obecnej można już kulturalnie wchodzić po betonowych schodach na nieistniejące jeszcze poddasze;)

Oczywiście nad całością prac oprócz szefa firmy budowlanej, inspektora nadzoru, kierownika budowy itp. itd. czuwa Firma Fuszera :D Wszystko trzeba dokładnie sprawdzić – „A czemu to jest takie”, „A czy przez ten komin na pewno wejdzie Mikołaj?” ;) Jak na razie zdarzyła się tylko jedna wpadka: otóż, któregoś dnia po przyjściu na budowę okazało się, że mamy balkon… albo raczej przygotowane miejsce na wylanie balkonu od strony ogrodu. A myśmy z tego balkonu zrezygnowali wprowadzając zmianę w projekcie… którą nasz architekt zaznaczył na tylko jednym rysunku – niestety akurat nie tym, z którego korzystają budowlańcy:/ No ale jeden telefon i sprawa została wyjaśniona – następnego dnia nie było już śladu po balkonie;)

A tu kilka wspomnień relaksacyjnych z budowy;)

No i uwieńczeniem parteru był wspominany już strop, który nawet udało nam się dwa razy polać:) Mocny musi być, co by się pod nami nie zawalił ;P Bo aż się wierzyć nie chce, że to wszystko się tak po prostu trzyma kupy;)

A wczoraj po dwóch tygodniach ciężkiego zastanawiania się udało nam się w końcu podjąć decyzję dotyczą wyboru dachówki. Ufff nie było to łatwe, jeździliśmy oglądać dachówki, jeździliśmy oglądać domy, czytaliśmy, co tam mądrego w Internecie pisze, no i w końcu klamka zapadła. Która z tych trzech znajdzie się na naszym dachu będzie się można przekonać już za dwa tygodnie – gdyż wtedy górale mają zacząć ją kłaść:)





Pobieranie komentarzy