Dziś już mój Romeo po balkonach skakał:) Jaśki z rana jak burza ruszyli do zakladania stropów i do wieczora mieli dwa balkony plus stropy gotowe. Coraz ładniej wygląda ten domek, i coraz częściej mam ochotę tam posiedzieć dłużej. Okazuje się, ze słońce opala tam o wiele lepiej niż w mieście. Po Jaśkach widać najlepiej, już drugi raz zrzucają skórę. Mnie dziś też przypiekło:)



Pobieranie komentarzy