
Naszą budowę rozpoczęliśmy dokładnie rok temu. Znajomi pukali się w głowę, kiedy w listopadzie wylewaliśmy fundamenty. Dach powstawał na przełomie roku. W śniegu. W mrozie. Ale ekipa miała zasadę pracujemy do -10st. Udało się.
Teraz przed nami wykańczanie. Oby to nie było wykańczanie się.
Co się udało? Projekt na pewno. Podoba się nam tak samo bardzo, jak wtedy, gdy wyłowiliśmy go z tysiąca innych.
Aktualne zdjęcia wkrótce.



Pobieranie komentarzy