No i się doczekaliśmy. Domek z oknami nabiera zupełnie innego charakteru. Zaczyna wyglądać jak dom, a nie jak kupa cegieł. Okna są takie jak sobie wymarzyłam, chociaż ta folia odbiera im cały urok. Nic to. Pojadę na weekend, to pozrywam.
Tak wygląda jedno z trzech w salonie:

A tak w kuchni (układ szprosów trochę inny, ale gdzie jest napisane, że wszędzie ma być taki sam:-)

A to okienko przy schodach na poddasze, Miało być dachowe, ale takie chyba lepsze:






Pobieranie komentarzy