W lutym 2010 przyjechały okna. Hmmm, nareszcie jest w miare cipło i nie wieje. Duże okno to był szczał w dychę. Zastanawiałam się czy nie warto podzielic je na 2 części i jedną część zrobić przesuwaną. Ze względu na zadaszenie drzwi tarasowe zostały w miejscu jak na projekcie.



Pobieranie komentarzy