wczoraj wieczorem pojechalismy do OBI, gdyz zobaczylam w telewizji reklame gresu po 30zl za metr, wybor u mnie jak w kalejdoskopie, mężuś ma juz powoli dosyc(spytal nawet czy nie jestem w ciazy, bo zmieniam wybory w krotkim czasie po kilka razy) a ja jestem osoba stala w wyborzei stanowcza, przynajmniej tak bylo, zmienilam sie a tylko budujemy dom:):):), wiec do rzeczy najpierw mialy byc plytki ciemne w strukturze drewna, pozniej deska merbau, pozniej znow plytki , ale juz jasne kremowe, a teraz znow ciemne ale nie tak bardzo jak te w strukturze drewna , ale nic kupione, chociaz stalam okolo pol godziny nad nimi i myslalam kupic nie kupic i KUPILAM problem z glowy.





Pobieranie komentarzy