Jak się okazało zbrojenie nie do końca odpowiadało kierownikowi budowy. Kazał wprowadzić niewielkie poprawki co między innymi przyczyniło się do przesunięcia terminu zalewania stropu. Niestety nie tylko to poszło niezgodnie z planem. Pan, który miał nam przywieźć w piątek ziemię do zasypania pod garażem nawalił, o czym nas nawet nie raczył ponformować, w rezultacie wczoraj koparka większość czasu stała bezczynnie a płacić trzeba było:-(. Może uda się to zasypać jutro i całość zalać we wtorek.

Wczoraj z samego rana udało się na szczęście dokończyć wymiennik. Niestety zapomnieliśmy aparatu i zdjęcia musieliśmy robić telefonem dlatego ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale zawsze to coś.
Najpierw wyłożyliśmy pomieszczenie geowłókniną

Następnie koparka sypnęła otoczakiem.

Później już tylko ułożenie przygotowanych wcześniej rur i przysypanie kolejną warstą otoczaka

Na to rozłożyliśmy rurkę mającą służyć jako zraszacz i z wierzchu przykryliśmy znowu geowłókniną

Po przykryciu folią budowlaną przysypaliśmy resztką ziemi, która nam została.




Pobieranie komentarzy