W okresie miedzyświątecznym z racji wolnego czasu, postanowilismy własnymi rękoma przyczynić się do upiększenia naszego domu. W ruch poszły pędzle, wałki, ścierki (bo przecież brudu było po wszytskim co nie miara) i po wszystkim pokój nabrał weselszych barw...Kiedy uchyli się drzwi wpierw widać

ciemne, szare wnetrze

Na lewo zaś trochę jaśniejszy odcień słońca
Tutaj jeszcze w trakcie walki z pędzlem, obecnie schnie....

A jeszcze rok temu wygladał tak...

I dziś odebraliśmy najważniejszy dokument- POZWOLENIE NA UŻYTKOWANIE DOMU...kONIEC Z PAPIEROOGIĄ..





Pobieranie komentarzy