Toczę wojnę podjazdową o schody... są tak spaprane, że nie ma słowa wyrażającego moje emocje jak o nich myslę...
ale przeglądam zdjęcia i parę pomysłów mam..

dość odważne 

oczywiście nie te kolory ale dosyć dosyć...
No i mój faworyt:

podobają mi się przeszklenia, więc jeszcze jedna ściana pójdzie pod młot... ale to jest mój styl..



Pobieranie komentarzy