Decyzja o warunkach zabudowy miała się uprawomocnic w ciagu dwóch tygodni (tyle to niby trwa standardowo), cóz jednak poradzić na niezdarność urzędników....po trzech tygodniach od wydania decyzji pani zajmująca się tą sprawą domyśliła się ze coś jest nie tak no i w rezultacie okazało się, że zapomniała wysłać pismo do jednego z sąsiadów....wrrrr..... W naszych realiach oznacza to, że ona jedyne co mogła to powiedzieć "przepraszam musicie państwo poczekać aż list dotrze do sąsiada i wróci do nas zwrotka", a my musimy czekać i wszystko się opóźnia....Całe szczęscie Pani od adaptacji nie przeszkadzał brak pieczątki i zaczęła nanosić co trzeba na mapy....skoro do tej pory sąsiedzi się nie sprzeciwiali to i teraz zapewne tak bedzie.... Niestety przez niezdarność urzędnika wszystko nam się opóźnia i modlimy się juz teraz by choć fundamenty postawić przed zimą....




Pobieranie komentarzy