Znajdujemy kolejne ogłoszenie w internecie: na dołączonym zdjęciu jeden domek i wieeeeeelka łąka z mleczami lub innymi żółtymi kwiatami. Wyglądało zachęcająco. Czyżby kolejna pułapka? Po przyjeździe okazało się, że młody chłopak z teczką dokumentów w ręku oprowadził nas po łące. Do wyboru jest 6 działek: 4 większe i 2 mniejsze, które dopiero co zostały podzielone, gdyż na dużą nie mógł znaleźć kupca. Spodobała nam się ta mała działka, ale jak na niej staliśmy, to mieliśmy wrażenie, że jest ciut za mała. Po zerknięci w dokumenty okazuje się, że prawie 16 arów, więc nie taka mała. Pyta się, którą z tych mniejszych byśmy chceli, bo wtedy na nią przeniesie warunki zabudowy. Myślimy sobie: Ekstra! Ale nadal zastanawiamy się czy nie wziąć też tej drugiej, która powstanie po podziale.

Pobieranie komentarzy