Zdaje się, że grzanie tak naprawdę ruszy dopiero na wiosnę. Te wszystkie procedury związane z załatwianiem gazu sprawiają, że chce mi się czasem wyć. Co z tego, że skrzynka już jest i rury do domu podciągniete. Gaz jeszcze nie płynie, i pewnie długo każe na siebie czekać.

Żeby więc myśli czymś zająć, powolutku bierzemy się za poddasze. Sami, więc może wy Boby, podpowiecie czy coś robimy nie tak.







Pobieranie komentarzy