Nawet nie wiem kiedy i poł roku upłyneło jak jeden dzień... Powoli dopieszczamy swoje cztery kąty, i tak:
dorobilismy sie tarasów i balkonów- w sensie mamy płytki, bo barierek nadal "niet"

w górnych partiach domu mamy juz gotowe garderoby:


Pod koniec lata zamkneliśmy działkę montując ogrodzenie frontowe:

W międzyczasie niestey była mała awaria hydrauliki: troche newrów było, ale wszystko dobrze się skończyło

Postawiono nas przed faktem tzw "wyprawki szkolnej"

Pojawiły sie pierwsze firany:

a dodatki mowią same za siebie jaką mamy porę roku i, że czas nieubłaganie płynie:
schyłek lata

dynie opanowały nasz dom


jesień

i zima też nadeszła

Aby do wiosny...





Pobieranie komentarzy