Byłem dziś w starostwie w sprawie postawienia blaszanego garażu jako tymczasowego składziku materiałów budowlanych i narzędzi. Sądziłem, że pójdzie łatwo, a tu...
Okazuje się, że na niezabudowanej działce są dwie opcje:
* mogę postawić garaż tymczasowy na 120 dni, ale na 30 dni przed postawieniem muszę to zgłosić. Myślę sobie - OK. Po 120 dniach musiałbym jednak garaż rozebrać, zawiadomić inspektorów o rozbiórce, oni przysłaliby mi pismo, że przyjadą na kontrolę. Na odwołanie od pisma mam 7 dni i póżniej dopiero przyjadą, sprawdzą, sporządzą dokumentację, ona się uprawomocni i mogę składać kolejny wniosek o postawienie tymczasowego garażu, który znowu musi być złożony na 30 dni przed postawieniem... I w ten oto sposób dwa miesiące garaż musiałby leżeć, zanim ponownie mógłby na 120 dni stanąć. Paranoja.
Nie można oczywiście złożyć wniosku o drugi tymczasowy garaż mając jeden, więc odpada chytry plan przestawiania co 4 miesiące garażu w inne miejsce...
* drugą opcją jest postawienie garażu blaszanego z pozwoleniem na budowę, projektem architektonicznym i wszystkimi formalnościami - tak jakbym stawiał dom!!!
Poczekamy do wiosny - po nowym roku miała być jakaś nowelizacja Prawa Budowlanego, która może ułatwi budowę garażu...

Pobieranie komentarzy