Projekt użytkownika
GL 41 FInezja
  • STUDIO ATRIUM
  • GL 41 FInezja
  • pow. uzytk. 161,1 m2
zobacz kto buduje wg tego projektu
Znajomi użytkownika

Agnieszka & Mariusz

Profil użytkownika Agnieszka & Mariusz

WRZESIEŃ 2010

Instalacje wewnętrzne, przyłącza mediów

dzień budowy: 300

Zgodnie z obietnicą z poprzedniego wpisu najpierw zaległa „demonstracja” pomieszczeń;) Zaczynając od góry - na naszym poddaszu użytkowym, jak fachowo jest nazwane pięterko znajdą się cztery pomieszczenia. Zapraszamy na wycieczkę;)
Największy pokój składa się z dwóch części – pierwszej z balkonem, na który będzie się wchodzić przez piękne, łukowe drzwi oraz drugiej ze zwykłymi drzwiami balkonowymi. Początkowo myślimy, żeby rozdzielić je wielkimi przesuwanymi drzwiami, tak, by w jednej można było zrobić część sypialnianą, a w drugiej dzienną, lecz po namyśle jednak zostaje jako całość. Rozdzielić zawsze się da, a póki, co sypialnie robimy w kolejnym pokoju, od strony wschodnio-południowej, czyli w naszym przypadku z widokiem od frontu.



Sypialnia – wystarczy wysilić troszkę wyobraźnię i „postawić” łóżko na środku tego pokoju;) Nocleg z widokiem na gwiazdy:)



 

No i trzeci pokój – dla..? Najpierw dla Rogusia (króliczek Agnieszki), a kiedyś może dla innego małego lokatora;)



 I ostatnie pomieszczenie, czyli łazienka. A konkretnie na zdjęciu fragment, gdzie będzie stała toaleta.. właśnie – będzie, czy nie będzie? Trzeba sprawdzić, czy po wylaniu podłogi da radę załatwić tam swoje potrzeby płeć brzydsza bez nabicia sobie guza. Werdykt nie do końca pozytywny, wiec decydujemy się na przesunięcie drzwi – a co za tym idzie będzie troszkę mniejszy prysznic:( Pan od hydrauliki doradza – prysznic musi być na tyle duży, żeby dało się pod nim spokojnie umyć, i żeby się dwie osoby zmieściły..;) 



A teraz wycieczka udaje się na półpiętro, czyli pokonuje zawrotną ilość sześciu schodków w dół i jest na miejscu;) Pan przewodnik jako pierwszy otwiera drzwi;) Pokój o przeznaczeniu gościnnym, drugie drzwi koło wejściowych do pokoju to mała łazienka.



Na półpiętrze więcej atrakcji brak, także teraz troszkę więcej wysiłku, pokonujemy 11 schodków i jesteśmy na parterze. A tu hol, przedpokój, gabinecik, wejście do kuchni, ubikacja (a przynajmniej drzwi do niej, po prawej stronie w korytarzu wiodącym do kuchni)..


 


.. jadalnia, kawałek salonu i wyjście na taras.



Posiadamy jeszcze piwnice, ale niestety ten wariant wycieczki nie obejmuje ich zwiedzania;)
Jak można zauważyć na ostatnim z pamiątkowym zdjęć na ziemi widoczne są jakieś rury.. Ruszyło kładzenie instalacji, także pełen dom ludzi – różni fachowcy kładą rurki, kable przewody – każdy swoje;) A spoooooro tego, wiec trzeba zawrzeć ogólne porozumienie, żeby każdy mógł mieć „swój kawałek podłogi” na swoją działalność;) Spędzamy długie godziny urządzając sobie dodatkowy wycieczki po domu – najpierw chodzimy i zastanawiamy się, gdzie by mogły być kontakty, potem chodzimy i decyduje, gdzie będą kontakty, a następnie trzeci raz chodzimy i rysujemy gdzie będą kontakty… i tak samo z włącznikami, czujkami alarmu, kaloryferami itp… Uffff, ciężkie decyzje. A jakby tego było mało, to Agnieszka postanowiła jeszcze pomóc w wierceniu;)



Druga ważna sprawa, która miała miejsce we wrześniu to zamontowanie bram garażowych i okien. Okna bardzo ładne, tylko niestety te piękne łukowe nie chcą sie uchylać...:( To nie może tak być:/ Z oknami zamontowano oczywiscie też rolety, na razie spuszczane, gdy włoży się dwa odpowiednie kolory kabelków do prądu - takze gramy w "zgadnij, który to kolor" i "kto pierwszy spuści swoją roletę" ;)



Także dom jest już zamknięty!!!!!!!!!!!!:)


Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...