Działkę mamy juz od 15 lat, kupiła ja moja mama, stoi na niej stary dom i duzy budynek gospodarczy zany przez nas garażem. Powierzchnia działki to około 2100 m2. Dwa lata temu postanowiliśmy się budować,projekt robiła nam siostra mężą, a właściwie ja sama, siostra tylko zrobiła rysunki i wyliczenia. Dom jest parterowy, bez poddasza użytkowego, powierzchnia użytkowa 145m2, dach dwuspadowy i będzie zamieszkiwany przez trzy osoby dorosłe i dwoje dzieci.
W kwietniu 2011 dostaliśmy pozwolenie na budowę. Mamy już podpisane umowy na stan surowy otwarty, jedna ekipa będzie robiła fundamenty i ściany, a druga dach.
20 maja 2011 przyjechała koparka i zaczęła kopać, niestety ponieważ przyjechała dopiero o godzinie 19, więc nie skończyła wykopów i musiała przyjechac drugi raz w sobotę, na szczęscie dotarła szybko bo o 14 i o koło 19 skończyła, wykop ma wymiary 15x16m i głęboki średnio około 65 cm. Zapłaciłam jak za zboże 1200 zł, koszmar, ale koło nas buduja autostradę więc jest problem z koparkami.
Mamy już też kupione drzwi wewnętrzne z futrynami do całego domu i płytki podłogowe.

Pobieranie komentarzy