Długo nie było czasu by coś napisać ale postaram sie to nadrobić:)
Prace ruszyły z kopyta i Panowie postawili już wszystkie ściany - całe 11 warstw , dziś wykańczali belkami otwory okienne i drzwiowe, a na podjeździe pojawiły się belki stropowe i kilkanaście palet ze stropem. Nareszccie można wejść do domu i pierwszy raz poczuć co i jak bedzie wyglądało... nieopisane wrażenie:) co prawda nie ma żadnej ścianki działowej ale wyobraźnia pracuje na maksymalnych obrotach:)














Dziś przyszedł transport materiałów na ściany:) 1380 cegiełek - razem 23 palety i znów się zagęściło na placu budowy. Prace jednak nie ruszyły bo .... spadł śnieg, grad, deszcz... brakowało jeszcze pyłu wulkanicznego:) Czas nas jednak nie goni i ze spokojem przyjmujemy te wszystkie anomalia. Jednak wynajęcie developera do całości prac daje ogromny luz psychiczny. Nie ma zmartwień z przestojami i organizacją robót. Nawet przestoje ekipy związane z pogodą nas nie bolą :) , juz nie mówię o ciągłych poszukiwaniach materiałów i wykonawców. Obok nas trwa budowa domu i już 4 ekipa się tam przewija - na etapie stanu surowego. To jakaś masakra... wszystko to nas utwierdxa w słuszności podjęcia wyboru powierzenia budowy jednemu wykonawcy.
Jutro jeśli pogoda pozwoli rozpoczną budowę ścian :)
Fundament juz dawno zasypany, odizolowany kolejna warstwą folii i zalany chudziakiem. Jutro przyjeżdża transport "cegiełek" i zacznie się murowanie:). Działka została uporządkowana , zniknęły góry piachu, a w to miejsce pojawią się jutro cegiełki na ściany.
Pobieranie komentarzy