Etapy
Ostatnio oglądali...
  • Ostatnio przeglądano 3345 dni temu

Profil użytkownika nick

dokumenty o pozwolenie na budowę złożone

Przed budową

dzień budowy: 159

dzisiaj właśnie zawiozłem projekty+podanie o pozwolenie na budowę do starostwa.

muszę jeszcze w piątek dowieźć decyzję odlesiającą mi dojazd do domu, bo bez tego ani rusz.

nie moge uwierzyć, że tak się to skończyło, ufff.

teraz pozwolenie i kredyt hipoteczny, ktoś powie, że lepiej budować latami niż brać kredyt. no na pewno najlepiej wyłącznie z własnych środków budować. niewiele osób ma jednak ten komfort.

poza tym, czy to się tak opłaca? mam znajomych, którzy owszem bez kredytu wybudowali, ale mimo, że facet siedział za granicą 7 lat, to do tej pory się nie urządzili, a ich małżeństwo i rodzina o mały włos i by się rozpadło.

prawda jest taka, że jak jest praca i płaca, to moim zdaniem lepiej wziąć kredyt jak ktoś nie ma dość swoich środków i postawić dom od jednego strzału i po prostu mieszkać w nim i zapierdalać, zarabiać i żyć, a nie gnieść się latami.

ostatecznie po zmniejszeniu odlesianego terenu do 1a i załatwieniu wyceny od rzeczoznawcy - dyrekcja lasów państwowych pomniejszyła mi opłatę za odlesienie i tak wyniosła ona 50zł jednorazowe odszkodowanie + około 100zł roczna rata za odlesienie. zostało mi jeszcze 9 lat w ciągu których muszę płacić roczną ratę w wysokości około 100zł. Wycena rzeczoznawcy akceptowanego przez lasy państwowe wyniosła mnie 100zł - tutaj chociaż zaoszczędziłem, dzięki czemu opłata 1200zł za odlesienie zredukowana została do zera - 1200zł - 100zł (rzeczoznawca) = 1100zł zaoszczędzone. Razem wyjdzie mi zapłacić 1200-1300zł.

Ktoś powie - to niedużo. niby tak, ale co nerwów mnie to kosztowało, to jeden Pan Bóg wie.

płacić za własny "las" na własnej działce - żyjemy w chorym kraju.

to tak jakby płacić za własny drugi raz państwu polskiemu. gdy o tym powiedziałem mojemu ojcu, to odpowiedział:

no przecież tak właśnie płacimy - w podatkach od nieruchomości, to przez całe życie się uzbiera mniej więcej wartość domu, a kolejne pokolenia to zapłacą za taki dom kilka razy.

wiecie co? zazdroszczę czasem tym dzikusom co biegają z liśćmi zamiast majtasów, przecież oni są szczęśliwsi o wiele, kto ma żyć to żyje, kto ma umrzeć umiera, nie utrzymują na siłę przy życiu kalek, nie gnębią ich podatkami i innymi.

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Ukryj komentarze

  • mititikła mititikła

    Święta prawda ! Przynajmniej nie muszą martwić się czy wystarczy im co miesiąc na ratę kredytu. A dom to skarbonka - całe życie się na niego i w nim pracuje, ale jaka to ulga jak ma się swoje 4 ściany i można nawet w nich na golasa biegać. I nikomu nic do tego :))

bo władza ma to do siebie, że interpretuje sobie paragrafy jak tylko jej się zamarzy.

smutne to. żałosne to. nie dość, że jesteśmy na tej Ziemii niewolnikami ciała, to jeszcze niewolnikami innych ludzi i systemu, który ponoć stworzony został by "chronić niewinnych" a w praktyce służy do materialnego gnębienia i podporządkowywania sobie mas ludzkich, do łuskania z ciężko zarobionych pieniędzy.

I wygląda na to moi Drodzy, że poległem w walce o swoje z dyrekcją lasów.

wychodzi na to, że musiałbym się użerać latami w sądach, po czym prawdopodobnie przegrać, bo podobne sprawy były przez sądy interpretowane na niekorzyść obywatela, a jakże.

mogę też zmienić działkę pod budowę.

mogę też zapłacić haracz dyrekcji lasów.

kurwa. niedługo każą nam płacić za powietrze, którym oddychamy.

nie chce mi się gadać..

chyba, że dział budownictwa w starostwie wyda mi jednoznaczną opinię prawną, że dostanę pozwolenie na budowę z dojazdem na gruncie leśnym NIEUTWARDZONYM do domu jednorodzinnego, wtedy będę mógł popierdolić lasy. Przez las też trzeba jakoś jeździć, rolnik też czasem musi przez las na swoją rolę dojechać.

no ale po co gadać, jak miła pani z dyrekcji lasów powtórzy tylko jak automat, że ona mnie rozumie, ale w domyśle i tak mnie muszą wydymać z kasy, bo taką przyjęli fizjologię (tak, a nie filozofię, bo filozofia, to umiłowanie mądrości, a mądrość, to chęć dobrego współżycia z innymi ludźmi, opartego na partnerstwie a nie na wyzysku i grabieży).

ok. dość tego prawiczego pieprzenia. trzeba być realistą.Uśmiech

poniżej podanie, które można podsumować tylko w ten sposób: co z tego, że moja interpretacja prawa jest słuszna, skoro "oni" i tak zrobią co zechcą, a każdy sąd w tym chorym kraju poklepie ich po plecach za  to, że okradli mnie z pieniędzy.

Jeśli ktokolwiek z Was łudzi się jeszcze, że w tego rodzaju temacie cokolwiek ugra dla siebie, że w ogóle wygra, to jest w wielkim błędzie i może tylko spodziewać się, że gdy tylko spróbuje podskoczyć, to dadzą mu w łeb.

ich "pan mecenas" w piątek do mnie mówił, że mi się należy bezpłatne odlesienie do 4 arów nawet pod sam dojazd do budynku, ale już w poniedziałek doznał rozdwojenia jaźni i jako wierny wasal dyrekcji lasów wydał opinię, że nie należy mi się bezpłatne odlesienie:) śmiech, nie, to chichot losu i takich pedalskich skurwysynów jak te papugi. mecenasi, zaprawdę bardziej szacunkiem darzę szambonurka niż gównianego mecenasa. i gdybym nie wierzył, że Bóg istnieje i że wyprowadzi to wszystko ku dobremu, to bym powiedział ch. w. w d. i gruzu kupę.

faktycznie trzeba być skończonym skurwysynem, żeby być papugą, bo jak inaczej można powiedzieć o kimś, dla kogo prawda jest rzeczą względną, na sprzedaż. czyje pieniądze, tego prawda. jesteście jak "lekarze", co dla kasy robią aborcje. wy zrobiliście aborcję własnemu sumieniu.

Prośba o rozwianie wątpliwości prawnych dotyczących wyłączenia gruntów z produkcji leśnej

Szanowny Panie Dyrektorze,

W związku z wydaną przez Pana dla mnie DECYZJĄ oznaczoną znakiem: XYZ z dnia X Y Z roku o trwałym wyłączeniu z produkcji gruntów leśnych na mojej działce i prezentowanymi przez Pana argumentami, iż grunt leśny pod przejazd/dojazd do budynku jednorodzinnego nie podlega bezpłatnemu wyłączeniu z produkcji leśnej z tego powodu, iż planowane miejsce posadowienia budynku nie leży na gruncie przeznaczonym do wyłączenia z produkcji leśnej, a także Pana twierdzeniem, że budynek jednorodzinny nie jest związany w żaden sposób z przejazdem/dojazdem do niego, zwracam się z prośbą o ustosunkowanie się Pana Dyrektora do poniżej przedstawionych przepisów Prawa budowlanego, które mówią, iż „przyłącza i urządzenia instalacyjne, w tym służące oczyszczaniu lub gromadzeniu ścieków, a także przejazdy, ogrodzenia, place postojowe i place pod śmietniki są urządzeniami budowlanymi związanymi z budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym.

Pragnę nadmienić, iż Artykuł 12a.25) Ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych z dnia 3 lutego 1995 r., Rozdział 3 Wyłączanie gruntów z produkcji rolniczej lub leśnej mówi:

Art. 12a.25) Obowiązek uiszczenia należności i opłat rocznych, a w odniesieniu do gruntów leśnych również jednorazowego odszkodowania, o którym mowa w art. 12 ust. 1, nie dotyczy wyłączenia gruntów z produkcji rolniczej lub leśnej na cele budownictwa mieszkaniowego:

1) do 0,05 ha w przypadku budynku jednorodzinnego;”.

Poniżej zamieszczam także tekst Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r Prawo budowlane. W moim skromnym rozumieniu tych Ustaw każdy budynek jednorodzinny jest związany z przejazdem/dojazdem do niego z wzajemnością, a więc stanowi jedność w przypadku budynku jednorodzinnego, do którego odnosi się punkt 1) Artykułu 12a.25) Ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych z dnia 3 lutego 1995 r., Rozdział 3 Wyłączanie gruntów z produkcji rolniczej lub leśnej.

Bardzo proszę Pana Dyrektora o ustosunkowanie się do cytowanych w niniejszym piśmie Ustaw i rozwianie moich wątpliwości. Na jakie przepisy prawne powołuje się Pan twierdząc, że przejazd/dojazd nie jest związany z budynkiem jednorodzinnym, a w związku z czym grunt na mojej działce nie podlega bezpłatnemu wyłączeniu z produkcji leśnej, ponieważ wg Pana budynek jednorodzinny nie leży na gruncie wyłączanym z produkcji leśnej, choć przejazd/dojazd związany z tym budynkiem na tym gruncie się znajduje?

USTAWA z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane1) Rozdział 1 Przepisy ogólne

Art. 3.

Ilekroć w ustawie jest mowa o:

1)

obiekcie budowlanym - należy przez to rozumieć:

a)

budynek wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi,

2)

budynku - należy przez to rozumieć taki obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach;

2a)

budynku mieszkalnym jednorodzinnym - należy przez to rozumieć budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego o powierzchni całkowitej nieprzekraczającej 30 % powierzchni całkowitej budynku;

9)

urządzeniach budowlanych - należy przez to rozumieć urządzenia techniczne związane z obiektem budowlanym, zapewniające możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, jak przyłącza i urządzenia instalacyjne, w tym służące oczyszczaniu lub gromadzeniu ścieków, a także przejazdy, ogrodzenia, place postojowe i place pod śmietniki;”

 

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Ukryj komentarze

  • nick nick

    i tak samo jest z lasami niby "państwowymi", które są gorsze jeszcze od urzędu skarbowego, bo są urzędem i firmą w jednym, więc wykorzystują paragrafy do łupienia ludzi na kasie jak tylko się da. mają zaplecze swoich papug, które gówno spod siebie zjedzą, byle "prawda" była po stronie chlebodawcy. to zwykłe chuje i ich nie żałuję.

  • nick nick

    Dzięki szczypawko;), Cóż, samo życie, sądy przyznają rację organom państwowym, szczególnie teraz, gdy tusk musi skądś, czyli z nas ściągnąć kasę na łatanie dziury budżetowej. Poza tym samorządy też zalecają np. policjantom wlepianie ile się da mandatów, żeby łatać braki w kasach gmin. Niedawno było głośno o tym jak gdzieś Polsce policjanci nagrali komendanta, który zapowiedział im, że bez 9 mandatów na każdego z nich nie mają się co pokazywać na komendzie i te bidaki sobie nawzajem wystawiali, żeby się sztuka zgadzała:)

  • szczypawka szczypawka

    Czytam poprzednie wpisy i miałam nadzieję na pozytywne, dla Ciebie, rozwiązanie sprawy. Mogę tylko współczuć, choć to i tak niewiele pomoże.

po sprawie

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

i po wizji lokalnej...

Przed budową

dzień budowy: 20

po sprawie

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

kryjcie się smerfy, zbliża się wizja lokalna;)

Przed budową

dzień budowy: 19

...

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Ukryj komentarze

  • hann64 hann64

    Dobrze znam ten problem. U mnie burmistrzem jest ornitolog zapaleniec. Nie pozwiolił wyciąć mi dębu, który stoi jakiś metr o domu. Toczę o niego walkę bez przerwy.

Fotki działki w końcu w galerii!

Przed budową

dzień budowy: 14

Zapraszam do oglądania, tylko proszę od końca, bo niestety zamieszczałem zdjęcia od pierwszego począwszy i wyszło na odwrót.

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

gdzie kotłownia?

Przed budową

dzień budowy: 12

Miałem napisać o wkur wianiu urzędników, ale znowu mnie wylogowało i stwierdziłem, że chyba każdy z nas to przerabia i może nie warto pisać. Nadmienię tylko, że muszę zapłacić 400zł projektantom z uprawnieniami za projekt zjazdu z drogi publicznej na moją działkę, bo takiego projektu chcą urzędasy - czy ktoś, jakieś lobby dało w łapę, żeby urzędas wymagał czegoś takiego? Albo zarząd lasów państwowych jako powód na NIE odlesienia działki podaje, że "u sąsiadów jest las, u Pana Ls na Lz-ecie, więc u Pana też powinien być las, prosimy wskazać powód do odlesienia", a chuj mnie to obchodzi patałachy pieprzone, BO JA KUR WA TAK CHCĘ, BO JA JESTEM WŁAŚCICIELEM DZIAŁKI, BO WSZYSTKIE ZNAKI NA NIEBIE I ZIEMII, CZYLI DOKUMENTY MÓWIĄ, ŻE TAM MA POWSTAĆ DOM. mała korekta - dziś 09.12.2011r dzwonili ze starostwa - okazuje się, że skoro działka jest na Lz, czyli jako teren zakrzaczony, to zarząd lasów widzi ją całą jako las! mimo, że lasu mam tylko 4a, a reszta to pastwisko 25a i reszta łąka, tyle, że wszystko na Lz. słabo się robi, GDZIE MY ŻYJEMY???!!! i pan powiedział, że muszę złożyć podanie, nad którego treścią trzeba jeszcze się zastanowić, żeby zmienić ten pieprzony Lz na rolę. Jezu dopomóż, bo ja nie mam do nich zdrowia, czemu system tak strasznie utrudnia obywatelowi życie. Chyba chodzi o to, że człowieka znękanego łątwiej podporządkować i kontrolować, bo zgodzi się na wszystko dla świętego spokoju. i znowu co najmniej 3 miesiące będą deliberować i płodzić bełkot, żeby się wam mózgi nie przegrzały i nie zlasowały do reszty. NIECH SIĘ PATAŁACHY ZAJMĄ LEPIEJ tymi, co budują domy na terenach powodziowych albo osuwiskowych, w Sandomierzu była powódź, a ludzie i tak budują tam nowe domy w tym samym miejscu, czemu tam nikt im nie zakaże odbudowy i budowania nowych budynków??!!! kto będzie w nieskończoność łożył na finansową pomoc jak ich znowu zaleje?? a ci z osuwisk? kto wydał im pozwolenia budować chałupy na takich pochyłościach albo w bezpośrednim sąsiedztwie górskich potoków, które jak wzbiorą, to płyną jak wartka rzeka zmieniając koryto i porywając wszystko po drodze, te ich chałupy także??

a tutaj robią problem z 4a lasu. i żeby to kur wa jeszcze ich własność była, żeby to był las państwowy, ale ch u j wam do tego bladzie, skoro to jest własność prywatna, wypierdalać do Chińczyków albo do ruskich robić komunę, a nie w demokracji i kapitalizmie państwo policyjne:> no ale dziwić się jak ue to drugi związek radziecki, albo gorzej. niektórzy głosując za mówili, że biurokracja się zmniejszy potem, a gówno, narobiło się agencji gorzej jak za komuny. dawniej np. rolników obsługiwał gminny dział rolny, teraz zrobili agencję, żeby lepiej ludzi inwigilować. a mogli zusowi zlecić, te darmozjady i tak za nic pieniądze biorą, przynajmniej by nie próżnowali;).

a miałem nie pisać o tym. i to bełkotliwe pismo płodzili przez miesiąc czasu.

smutno mi Boże.

Może coś weselszego. Wszyscy na kotłownię wydzielają jedno z pomieszczeń na parterze, w sumie, jeśli ktoś opala węglem/drewnem to ok. rozumiem, ja jednak myślę zamontować pompę ciepła i rekuperator, więc moja KOTŁOWNIA BĘDZIE NA STRYCHU. Tam myślę umiejscowić także hydrofor - czyli zbiornik na wodę jakby ktoś nie wiedział. wsadziłbym tam też pompę wodną, ale to będzie wysokość ze 6m, a gdzie drugie 6m wgłąb Ziemii do źródła wody? Musiałbym zainstalować drogą i prądożerną pompę, żeby była w stanie zassać wodę z głębokości większej niż 6-8m a to nie ma sensu, więc energooszczędna pompa wodna (może firmy WILO - drogie, ale energooszczędne, tak samo do obiegu c.o.) będzie gdzieś na parterze lub jak się wkurzę, to wypierdolę ją do kręgu betonowego na zewnątrz domu, przykryję styropianem i płytą betonową i niech siedzi; gorzej z naprawą wtedy, bo na zewnątrz mróz zimą. Ale tak czy inaczej byłyby 2 zawory odcinające przed i za pompą i jeszcze jakieś "szybkozłącza", żeby szybko i łatwo wpinać i wypinać pompę z obiegu np. na czas naprawy. Może to niegłupi pomysł? Przynajmniej nie będzie mi napierdalać w nocy i w dzień, bo nawet te najlepsze hałasują. Jak ktoś zna energooszczędną i NIE za kilka tysięcy zł pompę wodną, co zassie wodę z głębokości kilkunastu metrów, to proszę pisać.

 

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Kupiłem piłę szablastą jakiejś nie bardzo kojarzonej firmy Baass, czy jakoś tak, ale o mocy 1500W za 235zł, nówka rok gwarancji, myślę, że mój jeden dom opędzi, do tego brzeszczot do betonu/pustaków bosch za jedyne 145zł o długości 445mm, czyli długośc robocza to max 336mm. Wolałbym dłuższy brzeszczot, żeby przeciął pustaka porotherm 44 Eko+ wzdłuż a nie tylko w poprzek, niby bez różnicy, ale czasem, szczególnie przy wykańczaniu ścian szczytowych mogło by to być przydatne, a może się mylę.. Przymierzam się jeszcze do zakupienia niwelatora laserowego - prawie obrzydliwie taniego, najtańszy widziałem topexa (około 200zł), ale jakiś mocno ubogi w bajery, teraz myślę o tym http://www.narzedziowy.pl/product_info.php?products_id=26127. Jutro zadzwonię do tej firmy i dowiem się jaki ma zasięg, bo sprzedwacy o wszystkim pieprzą tylko nie o zasięgu, a jeśli chodzi o niwelator to najważniejsze informacje to dokładność i zasięg. Bo co mi z niwelatora, który ma zasięg do 10m? A właśnie po co niwelator, skoro geodeta i tak przyjdzie i wyznaczy, gdzie mają być narożniki budynku? Ano, niwelator przyda mi się wielokrotnie już od początku budowy; przy płycie fundamentowej, żeby równa była i wypoziomowana, przy kanalizacji i gwc, żeby odpowiedni spadek wyznaczyć etc.

Nadmienię jeszcze, że wprowadzam pewne adaptacje do projektu KANON II, np. garaż u mnie zmieni się na 2 gabienety powiększone o część powierzchni użytkowej kotłowni do niego przyległej, a z części kotłowni przeniesionej w miejsce obok wiatrołapu powstanie łazienka o szerokości 1m z wyjściem na basen poprzez 2m szerokości okno przesuwne (szkice zamieszczę w galerii w tym tygodniu razem ze zdjęciami działki).

Dlaczego wybrałem KANON II z garażem, który teraz likwiduję, zamiast gotowca bez garażu np. KANON III? Ponieważ chcę mieć rzecz następującą: wejście do kibla i do jednego z gabinetów bezpośrednio z przedsionka.

A DLACZEGO ZREZYGNOWAŁEM Z GARAŻU? Cóż, budowanie garażu to w dzisiejszych czasach wg mnie wyrzucenie pieniędzy w błoto, ponieważ już nie jeździmy w przeważającej większości maluchami i polonezami, które dały się naprawiać samodzielnie w swoim garażu ze swoim własnym kanałem, więc po co wypieprzać kasę na murowany garaż i oziębiać dom skoro można mieć jedno duże lub dwa mniejsze pomieszczenia w miejsce garażu? Kto z nas ma dziś komputer z softem do diagnostyki samochodu albo wszystkie niezbędne narzędzia, przecież nawet na sezonową zmianę opon jeździmy do serwisu. W dzisiejszych czasach dla samochodu wystarczająca jest wiata/zadaszenie, żeby nie padało na niego i tyle, a jeśli ktoś bardzo chce, to może sobie blaszaka za 2 tyś pierdolnąć i będzie zadowolony. Ktoś powie, z murowanego tak łatwo nie ukradną, hm, gówno prawda, jak nie zamontujesz alarmu i pójdziesz na grzyby na kilka godzin to i z murowanego garażu Ci ukradną.

Jeszcze taka mała uwaga. KANON II ma w oryginalnym projekcie dwa poziomy podłogi na parterze, tak, że nie dość, że do samego domu wchodzi się po schodach, to jeszcze wewnątrz przy przejściu z wiatrołapu do korytarza są dwa schodki, niby niewiele, ale brzydzę się schodami i nie zamierzam na starość dymać po schodach, na poddasze mogą być, jeśli będą dzieci, młode mogą biegać po schodach. Ja w razie czego chcę móc być niezależnym jeśli chodzi o wychodzenie z domu etc. nawet na starość. Ktoś powie, że mogłem wybrać całkowicie parterową chatę bez poddasza; ok., wybrałbym, bo podobają mi się dworki, ale pod względem ogrzewania (stosunek powierzchni stropu/dachu do kubatury jest niekorzystny - jest zbyt duża powierzchnia oddawania ciepła przez dach do kubatury) i kosztów budowy wychodzą drożej, bo więcej fundamentów i dachu (co z tego, że za to bez stropów). Dlatego adaptują projekt już na etapie płyty fundamentowej zrobię jeden poziom podłogi w całym parterze, spowoduje to, że wysokość pomieszczeń innych niż wiatrołap i tzw. garaż wzrośnie z 2,61m do 3,11m, tak mniej więcej, ale to mnie nie martwi, zawsze mogę zrobić sufity podwieszane:)

aha, no i wypieprzam jeden z kominów, zostanie tylko ten od kominka i to bez kanałów wentylacyjnych, bo wentylacja mechaniczna, a dopływ powietrza do komory spalania rurą z zewnątrz z gwc.

pozdr.

 

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...

Ukryj komentarze

  • nick nick

    Pani Anetko, dziękuję za miłe słowa, które są jak balsam dla mej duszy:) naprawdę dzięki za miły komentarz. Oglądałem Pani projekt Walczyk - interesujący, nieco podobny do mojego, tylko garaż z boku, ale bardzo sympatyczny. Tylko garaż przerobić na pokój i byłoby super! Albo na jakąś wypasioną sypialnię dla dwojga do baraszkowania;) Ja u siebie mam niedużą sypialnię, ale połączoną z niedużą łazienką - to oczywiście względy praktyczne (żebym nie musiał z potencjalną żoną świecić np. przed potencjalnymi dziećmi tylko z wanny prosto do łóżka;)

  • ANETA ANETA

    bardzo ciekawe te Pana wpisy! czytam i się śmieje, a zarazem uczę czegoś praktycznego. pozdrawiam

Nieco o planach budowy.

Przed budową

dzień budowy: 1

Wkurzyłem się, bo po zrobieniu długiego wpisu, system automatycznie mnie wylogował jak w jakimś pieprzonym banku. Nauczka na przyszłość, żeby gotowe wpisy wklejać z edytora tekstowego.

Nie chce mi się pisać wszystkiego od nowa, więc zamieszczę tylko kilka informacji, w razie pytań piszcie.

Działka jest, jej zdjęcia i rysunki rzutów niebawem będą w galerii. Załatwiam pozwolenie na budowę i czekam na podpisanie umowy na przyłącz prądu. Rozpoczęcie budowy planowane na wiosna/lato 2012r.

1. Fundament - płyta fundamentowa, projekt robi P. Wojciech Socha.

2. Ściany Porotherm Eko+ z Dryfix, a dla uszczelnienia pionowych połączeń pióro - wpust planuję dawać 2 paski termoizolacyjnej pianki poliuretanowej do okien. Wyliczyłem, że nawet jeśli bedę w przyszłości chciał mimo wszystko docieplić dom, choć z założenia ma być tak ciepły jak dom z pustaka maxa plus 10-15cm styropianu, to i tak zaoszczędzę budując z dwoma pomocnikami na firmie budowlanej. Policzmy: pustaki Porotherm Eko + z zaprawą w piance Dryfix to koszt 43tys zł brutto z 23% VAT, a z 8% 38tyś. zł. Oszczędzam na firmie budowlanej jakieś 20-30tyś. zł, a drugie 20tyś na firmie ocieplającej. Szacuję, że budowa pójdzie ekspresowo w tym systemie, więc maksymalnie wydam 6 tyś na pomocników (robocizna płyty fundamentowej + mury), być może zaoszczędzę też na zrobieniu dachu w ten sam sposób w póxniejszym etapie. Nie liczyłem jeszcze oszczędności na prądzie, wodzie i piasku, bo zamiast tego jest zaprawa Dryfix, ale myślę, że kilka tysięcy można przyjąć (betoniarka i pompa do wody w taryfie budowlanej prądu pociągną). No i kolejna oszczędność, to robocizna po raz drugi, bo czas murowania z Dryfix jest krótszy o połowę, a więc o połowe mniej zapłacę pomocnikom-murarzom. Polecam szkolenie firmy Wienerberger z murowania w systemie Porotherm Dryfix, ja byłem w Stalowej Woli i jestem pod wrażeniem tej technologii, nie chodzi tu o to, że na szkoleniu bajerowali, po prostu widać, że jest to szeroko rozumiany postęp technologiczny, ci co chcą zaoszczędzić na materiale wydadzą na robociznę i docieplanie, taka jest prawda, chyba, że ktoś sobie i wymuruje tradycyjnie i ociepli sam, ale i tak wtedy nie ucieknie od kosztów prądu, wody, cementu, a być może też piasku. A ile się wtedy odyma z wiadrami z zaprawą i oszufluje to jego:)

No i kwestia wytrzymałości samej zaprawy w piance Dyfix i co to jest za pianka tak właściwie?

Ja obmacałem i obejrzałem tę piankę po zastygnięciu - nie jest to pianka jak do okien, ma ona w sobie bezbarwny po zastygnięciu klej, który jest dość twardy i przypomina trochę bezbarwny poxipol, a sprawdziłem to odłupując kawałek zastygłej pianki - pod nią była strużka zastygłego kleju. Piszę o tym dla tych, co nie wiedzą co myśleć o tym systemie. Odporność na rozerwanie sklejonych pianką pustaków wydaje się być mniejsza niż na zaprawę klejową, ale ja na własne oczy widziałem na szkoleniu, jak trzech chłopów wchodziło na pustaki sklejone Dryfixem i ułożone na przekładkach i dopiero jak ostatni dobrze poskakał na nich, to puściły, inna rzecz, że te pokazowe pustaki były sklejone dość późno, bo przed samym szkoleniem i klej nie zdążył nabrać mocy urzędowej, ale po 48h, to myślę, że nic ich nie ruszy. Poza tym sam ciężar pustaków będzie robił swoje.

3. Dach - czarna dachówka ceramiczna glazurowana - firma dekarska lub samodzielne krycie, jeszcze nie zdecydowałem, choć więźba nie wygląda na skomplikowaną a ja mam doświadczenie w stolarstwie i "żadnej pracy się nie boję";)

4. Instalacje - pompa ciepła prawdopodobnie firmy Sekut, rekuperator i zestaw hydroforowy firmy Bartosz, kominek połączony z rekuperatorem i dwoma gwc, kanalizacja - w pełni biologiczna oczyszczalnia ścieków.

5. W miarę możliwości finansowych planowany basen na tyłach domu - koszt 20 tyś zł z oprzyrządowaniem.

6. Dom będzie zwrócony elewacją ogrodową do frontu/ulicy.

7. Szacowany koszt budowy stanu surowego zamkniętego razem z instalacjami (ale bez basenu) to 210 tyś zł.

Nie rozumiem ludzi, którzy budują dom wg projektu Kanon i szpecą go likwidując jedno okno z elewacji ogrodowej - czym się kierujecie ludziska, przecież ta elewacja to całe piękno i urok tego domu, a zlikwidowanie jednego z trzech okien na parterze w tej elewacji, to jak wydłubanie komuś oka! Ta ogrodowa wg projektu elewacja nadaje się na frontową elewację, a nie na ogrodową. Dom ma też wyglądać a nie straszyć! Co z tego, że to okno wrzucice na inną ścianę, jak ta najładniejsza elewacja będzie wyglądać jakby komuś oko wydłubali.

Rozumiem facetów, którzy tak wybudowali bez jednego okna - po prostu nie mają gustu i myślą raczej praktycznie i technicznie niż estetycznie, ale zapewne większość z tych facetów ma żony albo jakieś inne baby i co, żadna z Was nie wpadła na myśl, że ten dom bez jednego okna będzie wyglądał
ch u j owo, nawet jeśli będzie zwrócony elewacją ogrodową do ogrodu a nie do ulicy? Tym bardziej, że wtedy oryginalna elewacja frontowa, a więc brzydsza będzie zwrócona do ulicy.

Do miłego...

Pobieranie komentarzy

Proszę czekać...