Znowu robota wre na budowie.. Panowie budowlańcy po zdjęciu szalunków zaczęli ustawiać pustaki na ściany szczytowe. Pogoda dopisała więc prace idą..
Widok od strony elewacji ogrodowej:

Tutaj mamy przyszłą klatkę schodową oraz pralnio-suszarnio-garderoba..

No i na koniec wyjście na balkon, czyli krajobraz zza okienka...

Wczoraj tj 29-07-2011 po wielu perypetiach, paskudną pogodą, pod koniec dnia zaczęto zalewać tony stali co podłogą później będzie...

Ciężkie maszyny ze stali wjechały na działeczkę.

I sufit na parterze a podłoga na piętrze zaczęły nabierać realnych kształtów.

Trzeba przyznać że na tym etapie chłopaki się na pracowali (wczoraj to nadgodziny były). Ile się naszalowali i nazbroili, kręcenie tej stali, układanie bloczków jak puzzli i równanie tej ogromnej ilości betonu. POszły 2 guchy i jeszcze zabrakło 1 kubika...

Z małymi opóżnieniami jak to zwykle bywa i trzeba się przyzyczić a nie narzekać) mamy strop.

Nadganiając stracony czas chłopaki dzisiaj w dalszym ciągu skupiali się nad szalowaniem i stemplowaniem.



Mamy już ustawionego wielkiego jegomościa co HEBem się zwie:)

Jutro panowie obiecali skończyć układanie pustaków stropowych i zalejemy w następnych dniach "sufit".

W końcu (bo już się zaczełam "lekko" irrrrytować) nasza ekipa zawitała na budowę... Od ostatniego wpisu minęło 2 tygodnie a miało byc dwa dni przerwy..Tak to jest fachowcami, że to oni ustalają sobie terminy i trzeba się dostosować.
Dzisiaj chłopaki oszalowali pozostałą częśc budowli, czyli nad częścią mieszkalną oraz zrobili nadproża nad wszystkimi oknami. Wznieśli również ścianki między oknami w części wykuszowej domu, która kiedyś będzie jadalnią:)..
Nic teraz czekamy oby pogoda nie przeszkodziła w planach i można by było nadgonić stracony czas przed ekipą od dachu, która wklepała sobie robienie naszego daszku na początek sierpnia.
W tamtym tygodniu (05-07-2011) ekipa zalała strop nad garażem. I znów przerwa technologiczna..
Zdjęcie z momentu podlewania:

Chłopaki z małym opóźnieniem, bo mieli na początku tygodnia "wejść na garaż", w końcu dotarli na budowę. Fakt pogoda nie sprzyja teraz fachowcom od tej roboty, ale kiedy gonią terminy ciężko przyjąć takie argumenty do wiadomości, jak deszcz.
Ekipa zaplanowała dziś pracę do 12. Jednak jeszcze o 14.30 byli na budowie, musieli nadrobić stracony czas. Założyli szalunki oraz zrobili zbrojenie nad częścią garażową. W poniedziałek koło południa umówione zalewanie stropu.
Oby udało się z tym wszystkim co dotyczy ścian do 1 sierpnia, bo mamy już umówioną ekipę od dachu.
A tutaj po dzsiejszych zmaganiach z wiatrem i zimnem:

Dzisiaj udało mi się zrobić zdjęcia na wysokościach. Z tej racji można zobaczyć "takjakby" rzuty naszego domu w rzeczywistości.
Tutaj na pierwszym planie widać salon

Jak przesuniemy sięw prawo można zobaczyć gabineto/pokój gścinny:

A na lewym froncie domu będzie kuchnia:

W tym tygodniu zaczęto układać bloczki stropowe nad garażem. W pierwszej kolejności to właśnie tu zostanie zalany "kawałek" stropu. Były małe problemy z dostawą satli na zbojenie, ale z małym poślizgiem udało się ją dowieść na teren budowy.
Tak prezentuje się pod:

A tutaj nad:

:-)
Zakończyliśmy etap podlewania i zaczęto wzosić ściany parteu (porotherm30 - pustak rewelacyjny w stosunku do 25). W piątek (10-06-2011) ekipa zaczęła pracę przy ścianach a w sobotę było juz po robocie..


elewacja ogrodowa

wykuszojadalnia

A tutaj obecny stan. widok od strony wjazdu na działkę. Teraz kolejna przerwa technologiczna. Za 2 tygodnie lejemy strop na garażem.
Pobieranie komentarzy