Kiedyś w październiku panowie z elektrowni przyjechali i postawili na granicy działeczki skrzyneczkę, która sobie stała stała i stała...
Potem w tygodniu przed świętami BN przyjechała sobie kopareczka i wykopała dziurę od tej skrzyneczki aż do domu, tak by można było poprowadzić kabelki...

Potem dzień przed sylwestrem przyhechał sobie pan elektryk i "wyskrobał" sobie coś takiego:

I powiedział, że resztę zrobi w nowym 2012roku. Więc nasz domeczek sobie teraz stoi i czeka i czeka i czeka.

Tutaj w zimowej pierzynce...
drzwi już są, czyli prawie SSZ.
Przed:

Po:

W całej okazałości, w świetle dnia..
Zostały drzwi wejściowe techniczne, brama garażowa na wiosnę, teraz tylko zakryć na okres zimy ten otwór.. Elekryka i hydraulika już w nowym roku..
Wczoraj tj 08-2-2011 przyjechała do nas ekipa montująca okna..Hura nareszcie... Od ostatniego wpisu minął miesiąc więc w końcu coś się dzieje... Nie lubie tego czasu oczekiwania...
Zdjęcia świeżutkie, zdążyłam jeszcze przed zmrokiem, więc jakośc średnia:






Okna DAKO, kolor Tabasco, 6-komór, 3szyby
stan na dziś:

Ekipa od murarki zapłacona i pożegnana, okna zamówione, elektryk w trakcie wycen..
Reszta na wiosnę.
W tym samym czasie wylaliśmy też tarasy:




Pod murami w przyszłości zasadzi się krzaczki ozdobne lub jakąś roślinność, która będzie zmiejszać wizualnie różnicę wysokości.
Zapraszamy do środka:

schody przed domem wylane:

W ostatnie dni paźdiernika czas na buduwie upłynął dośc pracowice. Ekipa w końcu po małych perypetiach z betonem-awaria gruszki, zalała nam schody wejsciowe oraz tarasy...
W lepszym świetle też udało mi się zrobić zdjęcia klatki schodowej. Obawiałam sie że będą za wąskie schody i ten łuk będzie "niebezpieczno-niewygodny", ale próba techniczna nie wykazała odchyłków od nory, że się tak wyrażę.




Widok z góry na klatkę schodową..
W ostatnim tygodniu trochę się na budowie działo, Pogoda nas ostatnio dopieszcza i pozwala na dokończenie prac przed zimą.
Klatka schodowa zaszalowana, zalana i zakończona:




Rozpoczęły się także prace "wykopaliskowe" przy robieniu tarasów. Zalano ławy, wzniesiono ściany i w przyszłym tygoniu zalejemy taras:

No i wejscie do domu też się wyłania z ziemi:


Koniec w tym tygodniu i żegnamy się z ekipą, pięciomiesięczna współpraca dobiega końca:):)
Wczoraj zawitała do nas szkrzyneczka, w której będzie prąd.. hura:):)

Pobieranie komentarzy