Wreszcie dotarł do nas inetrent i można trochę nadrobic zaległości.. Wprowadziliśmy się dwa tygodnie przed Wielką Nocą, a miało być na Boże Narodzenie.. No cóż, jeśli miałabym szukać w tym fakcie jakiś plusów, to zapewne zaoszczędziliśmy troche na ogrzewaniu.. Grunt że na swoim i trzymać sie myśli, że powolutku ale do przodu.
Poniżej fotorelacja z ostatnich dwóch miesięcy:
Wielkanoc... nic dodać nic ująć..

Łazienka- dorobiliśmy sie spłuczki

wieszaka na ręczniki, który juz z drugi tydzień czeka na skręcenie:(

prysznica, tutaj w trakcie montażu

a tu w pełnej krasie..

Nie pamietam, czy umieszczałam "podświetlenie TRONU"

Wiatrołap..Mamy juz szafę,

mąż na moje imieninki w prezencie zawiesił mi lustro, które z pół roku czekało na tą okazje gdzieś na strychu

zamontowaliśmy też listwy i kupiliśmu duży wieszak dla gości, planuje jeszcze w tym pomieszczeniu ławeczkę do zmiany obuwia z koszami


oraz mini toaletkę z lampą stołową na klucze pocztę i inkastentów:)

W kuchni bakuje 4 sztuk kafli na ścianie z oknem

o tutaj

Zastanawiam się też nad dozownikiem na płyn do naczyń o w tym miejscu

czy ma być biały?

czerwony?

czy czarny?

Reszta tego pomieszczenia jest ok

Pojawiają sie gdzie niegdzie akcenty dekoracyjne, któe mają sprawić miejsce przytulniejszym..





Zamówilismy też zabudowe "szafo-garderobę" bedzie na koniec miesiąca

Skończyliśmy ogrodzenie:





No i dzieki pomocy dziadków z jednej i z drugiej stony powoli wciągam się w ogrodnictwo:)

tutaj pomidorki koktajlowe

a poziomki czekają na posadzenie jeszcze...

cdn..dziekuję
Pobieranie komentarzy
Ukryj komentarze
Pięknie tam u Was! Powodzenia w realizacji dalszych marzeń!